Składniki (na 2 duże porcje):
- 2 opakowania makoronu udon (około 400g):
- 3 duże cebule
- 3 ząbki czosnku
- 3 łyżki oliwy
- 2 łyżki masła
- 1 łyżka sosu sojowego
- łyżeczka sosu rybnego
- 1 łyżka octu ryżowego
- łyżeczka pasty gochujang
- sezam do posypania
- szczypior z dymki do posypania
Cebule obieramy i kroimy w cienkie piórka. Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę oraz 1 łyżkę masła. Dodajemy cebulę i smażymy na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając. Dajemy jej czas, aż zmięknie, zacznie się rumienić i delikatnie karmelizować, u mnie trwało to około 25 minut. Nie przyspieszamy tego procesu zbyt mocnym ogniem – cebula ma być miękka i złocista, a nie przypalona.
Czosnek drobno siekamy lub przeciskamy przez praskę. Dodajemy go do cebuli i smażymy jeszcze około minutę, tylko do momentu, aż zacznie pachnieć.
Dodajemy gochujang, sos sojowy, sos rybny oraz ocet ryżowy. Dokładnie mieszamy, żeby pasta gochujang połączyła się z cebulą i tłuszczem.
Makaron udon przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Odcedzamy i dodajemy na patelnię. Mieszamy z cebulą i sosem, a następnie dodajemy pozostałą 1 łyżkę masła. Całość energicznie mieszamy przez chwilę, aż masło się rozpuści, a sos stanie się gładki, błyszczący i dobrze oblepi makaron. Jeśli sos jest zbyt gęsty, dodajemy odrobinę wody z gotowania makaronu.
Gotowy udon przekładamy na talerze. Posypujemy sezamem oraz drobno posiekanym szczypiorem z dymki i podajemy od razu.












