Lekka zupa szpinakowa

Drukuj
15.07.2026   Magda

Czasem wystarczy jedna miska dobrej zupy, żeby od razu przypomnieć sobie smak wakacyjnych obiadów i prostych, sezonowych dań. Tę zupę szpinakową pierwszy raz jadłam w małej restauracji i od tamtej pory chodziła mi po głowie — niby bardzo prosta, a jednak miała w sobie coś wyjątkowo przyjemnego. Lekka, pełna warzyw, delikatnie maślana i z dużą ilością świeżego szpinaku, który idealnie pasuje do letnich dni. Bardzo lubię też sposób krojenia warzyw w cienkie paseczki — dzięki temu zupa wygląda trochę inaczej niż klasyczne domowe jarzynówki i ma w sobie coś „restauracyjnego”, mimo że robi się ją naprawdę bez większego wysiłku. To taki przepis, który świetnie sprawdza się, kiedy mamy ochotę na coś lekkiego, świeżego i po prostu dobrego.

Składniki (na 3-4 porcje):

  • 2 średnie marchewki
  • 1 pietruszka
  • około 15cm kawałek pora
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 2 łyżki masła
  • opakowanie świeżego szpinaku
  • sól i pieprz do smaku
  • 2 liście laurowe
  • 4 ziela angielskie
  • 1 mały ząbek czosnku
  • 2 łyżki śmietanki kremówki
  • makaron muszelki do podobania
  • łyżeczka drobno posiekanego świeżego koperku

 

Marchewkę, pietruszkę oraz por kroimy w cienkie, długie paseczki typu julienne. Seler naciowy kroimy w drobną kostkę, a czosnek drobno siekamy. W garnku rozpuszczamy masło i wrzucamy wszystkie przygotowane warzywa. Podsmażamy je kilka minut na średnim ogniu, aż lekko zmiękną i zaczną pięknie pachnieć.

 

Dodajemy liście laurowe oraz ziele angielskie, a następnie zalewamy całość około 1 litrem wody. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku, po czym gotujemy na małym ogniu do momentu, aż warzywa będą miękkie.

 

W międzyczasie szpinak kroimy w cienkie paseczki, nieco krótsze od pozostałych warzyw. Pod koniec gotowania dodajemy go do zupy i gotujemy jeszcze chwilę — tylko do momentu aż zwiędnie i zachowa swój intensywny zielony kolor.

 

Na sam koniec wlewamy śmietankę kremówkę i delikatnie mieszamy. Zupę podajemy z ugotowanym makaronem muszelki oraz odrobiną świeżego koperku.

 



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *