Kuskus perłowy z pomidorami
Delikatne, białe kuleczki kuskusu z aromatycznymi suszonymi pomidorami oraz świeżymi dla kontrastu to dla mnie obiad idealny. Do tego szybki i bardzo prosty. Dla wege smakoszy pozycja obowiązkowa.
Delikatne, białe kuleczki kuskusu z aromatycznymi suszonymi pomidorami oraz świeżymi dla kontrastu to dla mnie obiad idealny. Do tego szybki i bardzo prosty. Dla wege smakoszy pozycja obowiązkowa.
Na wiosenną porę i na sezon szparagowy, nie mogę sobie wyobrazić lepszej propozycji na obiad – kremowe pęczotto z dużą ilością zielonych warzyw to zdecydowanie przepis warty wykorzystania. Zielone dodatki mogą być dowolnie modyfikowane, ale w tym przypadku im więcej zielonego tym lepiej.
Kremowa kukurydziana kaszka to pyszne gorące śniadanie, dla którego warto wstać chwilę wcześniej z łóżka. Aby cieszyć się słodkim, pożywnym i dającym energii posiłkiem trzeba niewiele wysiłku. Do takiej delikatnej kaszki pasują intensywnie słodkie, najlepiej karmelizowane owoce – figi i morele będą idealne – świetna porcja błonnika z samego rana.
Drobno pokrojone kurki, cukinia i marchewka, wszystko to przesmażone na maśle i połączone z kaszą pęczak to smaki, które można znaleźć w każdym widelcu tego pysznego pęczotto. To pęczotto, w przeciwieństwie do tradycyjnego risotto, wymaga zdecydowanie mniej zachodu, mieszania i wyczucia co do odpowiedniej konsystencji. A jest tak samo pyszne i kremowe – duszenie w odrobinie bulionu i łyżka masła dodana na koniec czynią cuda. Świetne podane solo jako danie wegetariańskie lub z kawałkiem mięsa lub ryby.
Faszerowane papryki to super pomysł na obiad a możliwości smakowych jest istna mnogość – już prezentowałam z tuńczykiem, z kurczakiem, z fasolą, a teraz kolejna wege propozycja z grecką nutą. W środku papryki same zdrowe rzeczy – modna i super zdrowa, pełna białka, minerałów i witamin kasza quinoa gotowana w pomidorach. Do tego orzeszki pinii – aromatyczne, lekko sosnowe, świetnie pasują w tej kompozycji smakowej. Do podania słona feta jest kropką nad i.
Przepis podpatrzony z jednej z ciekawszych i pięknie wydanych książek kucharskich – Jerozolimy, który jednak musiał się pojawić na moim blogu z kilku powodów. Przede wszystkim jest przepyszny, bardzo prosty, jednogarnkowy i bardzo praktyczny – niewiele składników i mamy świetny obiad. Ale też z takie powodu, że ilekroć je zrobię i przyniosę do pracy na lunch, zaraz koleżanki go podskubują i pytają jak zrobić. Dlatego dla wszystkim, którym smakuje moje pęczotto, lekko zmodyfikowane – wrzucam ten przepis. Smacznego 🙂
Inspiracją do tego dania była potrawa, którą jadłam w jednym z moich ulubionych wege barów. Już na talerzu rozkładałam ją na części pierwsze, aby odkryć jak najwięcej składników tam użytych. Wynik jest przepyszny, chociaż moje danie zupełnie odbiega od tego, które próbowałam. Ale to nawet lepiej – jedno mam w domu, a na drugie zawsze będę wracać do baru.
Danie przesiąknięte jest smakiem bakłażanowo- paprykowej, pikantnej pasty Ajvar. Kasza i soczewica gotowana w tych smakach jest ich świetnym nośnikiem. Zwieńczeniem jest kleks jogurtu łagodzący pikanterię dania i chrupiące pestki granatu.
Taka piękna, kolorowa, warzywna zapiekanka to świetny pomysł na letni obiad. Jest to lekka kompozycja bukietu warzyw, z sycącą kaszą i kremowym, zapiekanym sosem serowym. Posmakuje wszystkim wielbicielom wege dań, a także zachęci dzieci do jedzenia warzyw, dzięki serowej pierzynce. Ja najbardziej lubię wymieszać wszystko na talerzu, aby pokryło się sosem. Pychota!
Bardzo lubię zajadać miseczkę takiego pysznego warzywnego gulaszu – ciepło które rozchodzi się po ciele przy każdej łyżce wprawia mnie w dobry nastrój, a zapach to świetna aromaterapia. Ten jednogarnkowy gulasz nie wymaga wiele wysiłku, w sumie gotuje się sam, a jedzenie daje wiele rozkoszy.
Inspirowany wschodnimi przyprawami farsz podawany w pieczonym bakłażanie to musi być smaczne. W farszu przeplatają się świeże smaki pomidorów i pietruszki, słodkość rodzynek i aromaty kuminu i kolendry. Wspaniały zestaw smakowy na letni, i lekki wege obiad.
Budyń jaglany bije tradycyjny budyń na łeb i szyję. Nie tylko jest dużo zdrowszy i przede wszystkim nie z proszku, ale jego smak jest szczególnie wyjątkowy i intensywnie czekoladowy. Nie trzeba się obawiać, że kasza jaglana będzie w nim wyczuwalna – jeśli dobrze się budyń zblenduje, założę się że komukolwiek go podacie, nie zgadnie że jest z kaszy. Zamiast cukru słodzę go dojrzałym bananem, ale jeśli ktoś lubi więcej słodkości, polecam miód lub brązowy cukier.
Okrasa złamał przepis, złamałam i ja. Tak się dobrze złożyło, że obejrzałam jego program z przepisem na te placki gdy w lodówce miałam niespożyty worek ugotowanej kaszy gryczanej, czekającej na niespływającą na mnie kulinarną wenę. Te placki są przepyszne, chrupiące, z subtelną orzechową nutą. Jest z nimi też mniej roboty niż z plackami ziemniaczanymi, które można gryczanymi śmiało zastąpić. Do wszelkich sosów jarskich i mięsnych są po prostu idealne.