Składniki (na tartę o średnicy mniej więcej 30cm):
- 2 szklanki mąki
- 100g zimnego masła
- 4 łyżki zimnego mleka
- 2 łyżki cukru pudru
- 1/3 łyżeczki soli
- łyżeczka esencji waniliowej
- łyżka bułki tartej
Nadzienie:
- 8 dojrzałych moreli
- około 200g świeżych jeżyn
- łyżka płynnego miodu
- 1/4 łyżeczki cynamonu
- 1 płaska łyżeczka mąki ziemniaczanej
- łyżeczka soku z cytryny
Mąkę mieszamy z cukrem pudrem i solą. Dodajemy pokrojone na mniejsze kawałki zimne masło, mleko oraz esencję waniliową. Ciasto zagniatamy ręcznie, rozcierając masło z mąką, aż składniki połączą się w jednolitą kulę. Możemy również przygotować je w robocie kuchennym, krótko wyrabiając do momentu, aż ciasto zacznie się łączyć.
Gotowe ciasto spłaszczamy, zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na minimum 45–60 minut. Musi się porządnie schłodzić, dzięki czemu później łatwiej je rozwałkujemy i zachowa ładny kształt podczas pieczenia.
W międzyczasie morele myjemy, kroimy na pół, usuwamy pestki. Dodajemy je do miski razem z miodem, cynamonem, mąką ziemniaczaną i sokiem z cytryny. Delikatnie mieszamy, żeby nie rozgnieść owoców.
Schłodzone ciasto wyjmujemy z lodówki i rozwałkowujemy na papierze do pieczenia. Moja tarta po upieczeniu miała około 30 cm, a to oznacza że rozwałkowałam ciasto na mieć mniej około 4–5 cm większy placek. Dzięki temu zostaje wystarczająco dużo ciasta na zawinięcie brzegów.
Środek ciasta posypujemy bułką tartą, zostawiając około 4–5 cm wolnego brzegu. Bułka wchłonie część soku z owoców i pomoże uniknąć zbyt mokrego spodu. Na środku rozkładamy przygotowane morele, a na nie wykładamy jeżyny. Staramy się nie wykładać owoców na pozostawiony brzeg.
Brzegi ciasta zawijamy do środka, lekko przykrywając owoce. Nie musimy robić tego idealnie — właśnie te nierówne, niedbale złożone brzegi są tutaj całym urokiem. Tartę razem z papierem przekładamy na blachę. Brzegi smakujemy odrobiną mleka.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180° przez około 35–40 minut, aż ciasto będzie złociste, a owoce miękkie i soczyste.
Po upieczeniu dajemy tarcie chwilę odpocząć. Najlepiej smakuje jeszcze lekko ciepła, kiedy kruche ciasto jest delikatne, a owoce tworzą w środku pachnące, lekko kwaskowe nadzienie.\












