Składniki (na 2 porcje):
- 180g makaronu – u mnie Fusilli Lunghi Bucati ale świetne będzie też penne
- 2 łyżki dobrej jakości koncentratu
- 200ml dobrej passaty pomidorowej – polecam Mutti
- 40ml wódki
- 40ml śmietanki kremówki 30%
- 2 szalotki
- łyżka masła
- kulka burraty
- gałązka bazylii plus kilka listków do podania
- dobra oliwa do skropienia
- szczypta płatków chili
Makaron gotujemy al dente w dobrze osolonej wodzie zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Przed odcedzeniem zachowujemy około pół szklanki wody z gotowania makaronu.
W międzyczasie drobno siekamy szalotki. Na dużej patelni rozpuszczamy masło i podsmażamy szalotki na niewielkim ogniu, aż staną się miękkie i lekko zeszklone. Dodajemy koncentrat pomidorowy oraz szczyptę płatków chili, a następnie smażymy całość przez około 2 minuty, często mieszając. Dzięki temu koncentrat nabierze głębszego, bardziej intensywnego smaku.
Wlewamy wódkę i gotujemy przez chwilę, aż większość alkoholu odparuje. Dodajemy passatę pomidorową oraz gałązkę bazylii. Sos gotujemy przez około 8–10 minut na średnim ogniu, aby smaki dobrze się połączyły.
Na koniec wyjmujemy gałązkę bazylii, wlewamy śmietankę kremówkę i dokładnie mieszamy. Jeśli sos wydaje się zbyt gęsty, dolewamy odrobinę zachowanej wody z gotowania makaronu. Doprawiamy do smaku solą i świeżo mielonym pieprzem.
Do sosu dodajemy ugotowany makaron i dokładnie mieszamy, aby każdy kawałek pokrył się aksamitnym, pomidorowo-śmietankowym sosem.
Makaron przekładamy do głębokich talerzy. Na wierzchu układamy porwaną burratę, całość skrapiamy dobrą oliwą i dekorujemy świeżymi listkami bazylii. Podajemy od razu, najlepiej jeszcze wtedy, gdy burrata zaczyna delikatnie rozpływać się w gorącym sosie.












