
Składniki (na 2 duże porcje):
- około 200g dyni hokkaido
- łyżka pasty miso
- 1 duży ząbek czosnku
- łyżeczka startego świeżego imbiru
- 2 łyżki oleju i trochę do smażenia pierożków
- opakowanie gotowych pierożków gyoza z nadzieniem warzywnym
- 2 garści szpinaku
- 300ml bulionu warzywnego – użyłam takiego ze słoiczka
- 2 łyżki sosu sojowego
- odrobina chrupiącego chili do podania
- odrobina szczypioru z dymki do posypania
Zaczynamy od upieczenia dyni – kroimy ją w cienkie plastry i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Skrapiamy delikatnie olejem i pieczemy w 190° przez około 20–25 minut, aż będzie miękka i lekko zrumieniona. Im cieńsze plastry, tym szybciej się upiecze. W tym czasie obieramy i drobno siekamy czosnek oraz ścieramy świeży imbir.
Gdy dynia jest już gotowa, w garnku rozgrzewamy dwie łyżki oleju. Dodajemy czosnek i imbir, smażymy chwilę, aż uwolnią aromat, a następnie dorzucamy upieczoną dynię i wlewamy bulion warzywny. Gotujemy kilka minut, po czym miksujemy całość na gładki krem. Do gorącej, ale nie wrzącej zupy dodajemy pastę miso i dokładnie mieszamy, aż się rozpuści. Dolewamy sos sojowy i próbujemy, ewentualnie doprawiając według uznania.
Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju i wrzucamy dwie garści świeżego szpinaku. Smażymy go krótko, aż zmięknie, a następnie przekładamy bezpośrednio do misek w których będziemy serwować zupę.
Na tej samej patelni, na której smażyliśmy szpinak, smażymy pierożki gyoza. Najpierw podsmażamy je z jednej strony, aż będą złociste, potem wlewamy odrobinę wody, przykrywamy i dusimy kilka minut, aż będą miękkie w środku.
Zupę nalewamy do misek, dodajemy po kilka gorących pierożków i polewamy chrupiącym chili. Posypujemy posiekanym szczypiorkiem i od razu podajemy.












