Składniki (na 8 małych kanapeczek):
- 1 mała bagietka
- oliwa do skropienia i około łyżeczki do truskawek
- opakowanie sera camembert
- około 8 truskawek
- łyżeczka soku z cytryny
- 4 listki świeżej bazylii
- sól i pieprz do smaku
- łyżeczka gęstego octu balsamicznego
Piekarnik rozgrzewamy do 200°C. Bagietkę kroimy na około 8 kromek, układamy na blaszce i delikatnie skrapiamy oliwą. Pieczemy przez kilka minut, aż pieczywo lekko się zarumieni i stanie się chrupiące.
Camembert kroimy na ćwiartki, a następnie każdą ćwiartkę jeszcze na pół, aby powstały niewielkie trójkąty. Układamy je na podpieczonych kromkach i wkładamy całość na około 3 minuty do gorącego, ale już wyłączonego piekarnika. Ser powinien przyjemnie zmięknąć.
Wyjmujemy grzanki i delikatnie rozsmarowujemy miękki camembert nożem po całej powierzchni pieczywa.
Truskawki kroimy na ćwiartki, a następnie każdą część jeszcze na pół. Lubimy zostawić je w większych kawałkach, ale jeśli wolicie, możecie pokroić je w drobną kostkę. Skrapiamy je łyżeczką oliwy i sokiem z cytryny, dodajemy drobno posiekaną bazylię, doprawiamy szczyptą soli oraz świeżo mielonym pieprzem i delikatnie mieszamy.
Truskawki wykładamy na grzanki z camembertem, a całość wykańczamy kilkoma kroplami gęstego octu balsamicznego.












