Miesiąc: lipiec 2023

Tiramisu

Tiramisu

Jeszcze nie spotkałam osoby, która nie lubiłaby tiramisu. Przynajmniej w gronie mojej rodziny i znajomych serwowanie tego deseru zawsze spotyka się z entuzjamem i… ogromnym apetytem. Moja wersja tiramisu jest ekspresowa, ma lżejszy krem niż tiramisu z tradycyjnych przepisach oraz brakuje w niej jajek – dodaję do serka mascarpone ubitą śmietankę kremówkę. Dzięki temu zabiegowi uzyskuje lekką, piankową konsystencję kremu. Szkoda, że ta lekkość nie jest związana z małą ilością kalorii, bo przecież tak trudno jest sobie odmówić drugiego kawałka.

Domowe tacos z wołowiną i dodatkami

Domowe tacos z wołowiną i dodatkami

Nie ma lepszych tacosów niż te zrobione w domu, naprawdę. Raz że możemy dodać składniki jakie najbardziej lubimy, złożyć tacosa z taką masą dodatków jaką tylko zdoła pomieścić torilla, ale najważniejsze jest że wiemy co mamy w środku, bo zrobiliśmy je sami. Wykonanie jest naprawdę proste, dodatki dowolne, ale wiadomo – im więcej tym lepiej. W mojej domowej wersji postawiłam na klasyczną wołowinę, doprawioną mieszanką przypraw odpowiednią do tacos. Do tego na szybko salsa z kukurydzy i guacamole. Wszystko do złożenia w chwilę, można dokładać, mieszać, przekładać ile się chce – jak co komu smakuje najlepiej 😉

Dutch baby czyli pieczony naleśnik

Dutch baby czyli pieczony naleśnik

Dutch baby brzmi co najmniej intrygująco, a pod tą nazwą kryje się nic innego jak naleśnik ale nie smażony tylko pieczony w piekarniku. Cudownie wyrastające ciasto, tworzy nieregularne słodkie pagórki które proszą się o posypanie cukrem pudrem. Brzmi poetycko i przepysznie. W sezonie letnim najbardziej lubię go z truskawki, do tego kleks waniliowego jogurtu i cukier cytrynowy. Nie mniej jednak, Dutch baby smakuje pysznie ze wszystkimi owocami lub nawet sam posypany pudrem. Do podania na śniadanie, deser, na co dzień, bez okazji.

Szarpana wieprzowina z dodatkami

Szarpana wieprzowina z dodatkami

Jeśli chcemy przygotować w domu samodzielnie szarpaną wieprzowinę, należy uzbroić się w cierpliwość – mięso najlepiej przygotować na 24 godziny przed pieczeniem, a też samo pieczenie swoje zajmuje. Na szczęście ta cierpliwość się opłaca i zostaje nagrodzona przepysznie kruchym, soczystym, rozpływającym się mięsem, któremu nie można się oprzeć. I tak, my pieczemy zawsze solidny kawałek wieprzowiny i jemy przez 2-3 dni – wierzcie mi, ten smak się nie nudzi. Klasycznie zajadamy w bułce, koniecznie umoczonej w sosach spod pieczenia, z słodko-kwaśnym ogórkiem oraz sałatą, ale w sumie… można bez dodatków, bez bułki, nawet do tłuczonych ziemniaków albo każdego dnia z czymś innym czy to soczystym pomidorem, marynowaną cebulą, i tak będzie sztos!