Cukiniowe aglio olio

Drukuj
12.09.2025   Magda

Wrzesień to ten moment, kiedy cukinia wciąż króluje na straganach, ale powoli zaczynamy mieć ochotę na bardziej konkretne, rozgrzewające smaki. Dlatego klasyczne aglio olio dostało u mnie sezonowy dodatek – cienko pokrojoną cukinię, którą najpierw lekko rumienię na oliwie, a dopiero później łączę z czosnkiem i chili. Dzięki temu cukinia zachowuje odrobinę jędrności, a całość nabiera zupełnie innego charakteru niż tradycyjna wersja tego makaronu. Niewiele składników, kilka minut przy patelni i mamy talerz pełen aromatu, który świetnie sprawdzi się właśnie na przełomie lata i jesieni.

Składniki (na 1 dużą porcję):

  • 80g makaronu spagetti lub linguine
  • 1 mała cukinia
  • 3 ząbki czosnku
  • około 1cm kawałek świeżego chili, bez pestek
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • sól i pieprz do smaku
  • około 2 łyżki tartego parmezanu
  • łyżeczka soku z cytryny
  • łyżeczka posiekanej natki pietruszki

 

Makaron gotujemy w osolonej wodzie zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Przed odcedzeniem zachowujemy około pół szklanki wody z gotowania.

 

Cukinię myjemy i za pomocą mandoliny kroimy w bardzo cienkie plastry. Następnie każdy plaster kroimy wzdłuż na cienkie, długie nitki przypominające makaron.

 

Na dużej patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy. Dodajemy cukiniowe nitki i krótko obsmażamy na średnim ogniu, aż lekko się zrumienią i zmiękną, ale nadal pozostaną jędrne.

 

Cukinię zgarniamy na boki patelni, robiąc miejsce na środku. Wlewamy pozostałą łyżkę oliwy, a następnie dodajemy drobno posiekany czosnek oraz chili. Smażymy na małym ogniu przez około 1–2 minuty, aż czosnek zacznie pachnieć, uważając, żeby go nie przypalić.

 

Ugotowany makaron dodajemy na patelnię do cukinii, czosnku i chili. Wlewamy kilka łyżek wody z gotowania makaronu i całość dokładnie mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem.

 

Zdejmujemy patelnię z ognia. Dodajemy sok z cytryny, 2 łyżki tartego parmezanu oraz posiekaną natkę pietruszki. Mieszamy, aż wszystkie składniki dobrze się połączą.

 

Przekładamy na talerz i podajemy od razu.



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *