Czekoladowe mini tarty z malinami

Drukuj
21.07.2017   Magda
Takie tartaletki to naprawdę grzeszna pokusa – po brzegi wypełniona czekoladowym, aksamitny kremem czekoladowe ciasto a do tego dojrzałe, soczyste maliny. Połączenie wprost idealne, słodkie, ale bez przesady – koniecznie trzeba je wypróbować. 

Składniki (na 4 tartaletki):

  • szklanka mąki pszennej i trochę do obsypania form
  • 100g zimnego masła
  • szczypta soli
  • 2 łyżki zimnego mleka
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki cukru pudru

Czekoladowy krem patissiere:

  • 1,5 szklanki mleka
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 czubate łyżki cukru
  • ziarenka z połowy laski wanilii
  • 80g gorzkiej czekolady

Do podania:

  • świeże maliny
  • kakao do oprószenia

 

Nastawiamy piekarnik na 180°. Foremki na tartaletki obsypujemy mąką, nadmiar usuwamy. Na stolnice wysypujemy mąkę, dodajemy sól, kakao, cukier puder oraz pokrojone w kostkę masło. Zaczynamy od posiekania suchych składników z masłem za pomocą noża, aby stworzyła się drobna kruszonka. Następnie dodajemy mleko i zaczynamy szybko wyrabiać rękami, aż utworzy się gładkie, jednolite ciasto. Ciasto dzielimy na 4 części, każdą z nich rozwałkowujemy na cienki placek i wyklejamy formy do pieczenia. Wstawiamy formy do piekarnika i pieczemy przez 20 minut. Po tym czasie wyciągamy do całkowitego ostygnięcia.

 

W międzyczasie przygotowujemy krem – w rondelku podgrzewamy mleko, prawie do granicy wrzenia, usuwamy kożuch jeśli się utworzył. W dużej misce ubijamy rózgą kuchenną żółtka jaj z cukrem na jasno żółty krem. Do kremu dodajemy mąkę i ziarenka z wanilii i mieszamy do dokładnego połączenia składników. Nie przestając mieszać, dolewamy do kremu ciepłe mleko. Gdy składniki się połączą, wlewamy mieszaninę z powrotem do rondla, stawiamy na średnim ogniu i cały czas mieszając, gotujemy do chwili uzyskania gęstego, gładkiego kremu. 

 

Gorzką czekoladę z grubsza siekamy i dodajemy do ciepłego kremu – dokładnie mieszamy. Gotowy krem przykrywamy z wierzchu folią spożywczą, tak aby stykało się z powierzchnią kremu – to zapobiegnie powstaniu kożucha. Odstawiamy do całkowitego ostygnięcia, po czym wkładamy do lodówki na minimum godzinę.

 

Ostudzonym kremem chojnie wypełniamy tarty, na wierzch delikatnie wciskamy maliny. Z wierzchu posypujemy kakao. Możemy od razu podawać, ale lepiej smakują jak schłodzą się jeszcze godzinę w lodówce.

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *